..
Sprzęt i ekwipunek górski

testy opinie porady i nie tylko

 
 
2017-09-01
Odsłon: 540
 

CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO

Już właściwie okres planowania wyjazdów wakacyjnych jakby dobiega końca, ale może warto na szybką refleksję o przygotowaniu do nich. Sprzęt, ekwipunek, odzież jest stosunkowo łatwy do „ogarnięcia” ale jak zwykle najwięcej problemów przysparza problem zakupów jedzenia. Tu musimy określić ilość w zależności od liczby uczestników wyjazdu, preferencji jeśli chodzi o jedzeniowe przyzwyczajenia, wreszcie musimy wziąć pod uwagę miejscowe możliwości aprowizacji, które wynikają z naszych planów trekingowych jak np. częstotliwość zawijania do lokalnych miejscowości, celem zakupienia chociażby chleba. Z naszych ustaleń wyszło, że dobrze byłoby mieć ze sobą chleb z długotrwałym okresem ważności i jeszcze tak zapakowany, aby był odporny w 100% za zamoknięcie. Pamiętam z zamierzchłych czasów chleby wojskowe konserwowane w dużych cylindrycznych puszkach, które były zabierane na większość wypraw wysokogórskich, ale takich już nie ma. Uruchomiliśmy poszukiwania, wiadomo, że w internecie. Hasło „chleb wojskowy” otworzyło nam możliwość zapoznania się z ofertą. Trafiliśmy bezpośrednio do producenta, czyli piekarni BUŁECZKA -BIS. To piekarnia z Przeworska, jak się okazało wiodący a może jedyny producent chleba na potrzeby wojska. Kontakty telefoniczne z kierownictwem okazały się bardzo miłe i po paru dniach otrzymaliśmy kurierem przesyłkę. Opisy tego pieczywa robią wrażenie, brak środków konserwujących i okres ważności, czyli przydatności do spożycia DWA lata. Na zdjęciach w sieci widać jak chleb wygląda, ale czy będzie smakował. Kurier zjawił się w bramie z dużym kartonem i zaraz nastąpiła degustacja. Bochenki pakowane są w dwie folie i pionowo poukładane w kartonie. Otrzymaliśmy 12 bochenków, każdy po 700 g. Zdjęte zostały folie i bochenek powędrował na deskę do krojenia. Miękki chleb wydający zapach świeżego pieczywa pierwsze próby degustacji, najpierw pieczywo smarowane masłem a kolejne kromki z domowym smalcem. Nastąpiła chwila ciszy i wszyscy jak jeden mąż stwierdzili, że super, może być, że daje radę, że OK. Następnie padły wątpliwości, czy nam wystarczy bo jak jest taki dobry, to można zawsze zjeść więcej. Okazało się zaraz, że po zjedzeniu „na próbę” bochenka przez dłuższy czas byliśmy najedzeni.

Na ulotkach producent podaje metody odświeżania pieczywa, termin tych zabiegów jest dowolny, ważne aby mieścił się w okresie przydatności pieczywa do spożycia. Chleb można w tym celu gotować, podgrzewać w mikrofali, czy piekarniku. Nie próbowałem robić grzanek w tosterze ale sądzę, że muszą być one normalne jak z pieczywa pszenno-żytniego. W czasie naszego wyjazdu, po miesiącu nadal pachniał świeżością.

Skład pieczywa jest następujący: mąka żytnia 41,5 %, mąka pszenna, mąka żytnia 5%, tłuszcz roślinny, drożdże piekarskie, ekstrakt słodowy jęczmienny, płatki ziemniaczane, sól, mąka sojowa, żywe kultury bakterii mlekowych.

Jak ktoś chce sprawdzić jak smakuje taki chleb, to musi pokusić się o znalezienie bochenka chleba o podobnym składzie lub kupić pojedynczy chlebek gdzieś w sieci.

Bardzo praktyczne jest „fabryczne” zapakowanie chleba w dwie folie, gdyż to naprawdę dobrze chroni zawartość. Mokry, zamoczony chleb jest nie do zjedzenia a tu możemy mieć wszystko zmoczone deszczem ale chleb zawsze będzie suchy!

Reasumując: bardzo dobre pieczywo, smaczne i zdrowe, gdyż bez polepszaczy. Jeden bochenek wystarczał nam na porządne śniadanie dla czterech osób.

Jeśli sklepy z militariami handlują tym produktem to wydaje się, że sklepy outdoorowe też powinny zainteresować się takim pieczywem o wyjątkowo długim okresie przydatności do spożycia. 

Producent: Piekarnia „ BUŁECZKA-BIS” 37-200 Przeworsk, ul. Słowackiego 26, www.buleczkabis.pl

 

 

 

 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 


Archiwum wpisów

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd

 
 

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30