..
Sprzęt i ekwipunek górski

testy opinie porady i nie tylko

 
 
2017-03-14
Odsłon: 146
 

LITERATURA I TATRY

 

LITERATURA I TATRY. STUDIA I SZKICE

 

Autor: Jacek Kolbuszewski

 

Trafiła w moje ręce kolejna ciekawa pozycja wydana przez Tatrzański Park Narodowy. Specjalnie nie użyłem określenia książka, gdyż to dzieło obejmujące dorobek Autora z ostatnich kilkudziesięciu lat.

 

Z twórczością Jacka Kolbuszewskiego zetknąłem się, czytając Jego opracowania zebrane w tomie Góry takie kamienne. Szkice o górach i ludziach, wydane w 1972 roku. Kolejne opracowanie, Dziwne podróże, dziwni podróżnicy to był już rok 1977. Oczywiście nie wszystkie wydane drukiem prace Autora do mnie docierały, ale nie sposób pominąć wielu tomów wydanych w „ Serii Tatrzańskiej” przez Wydawnictwo Literackie w Krakowie, które powstały za sprawą Jacka Kolbuszewskiego, gdyż je opracowywał, opatrywał słowem wstępnym, wydobywał z zapomnienia. Te wszystkie woluminy z tej świetnej tatrzańskiej serii posiadam.

 

W 1982 roku kupiłem opracowanie Autora Tatry w literaturze polskiej, dwie części w jednym tomie liczącym przeszło 600 stron. Nie wszystko zdołałem przeczytać, ale znalazłem tam szereg rzeczy, które znacząco poszerzyły moją wiedzę w wielu tatrzańskich aspektach.

 

Wracając do opisywanego dzieła – pierwszy jego rozdział, tytułem wstępu przedstawia nam Autora, profesora Jacka Kolbuszewskiego. Na dwudziestu paru stronach poznajemy dorobek naukowy Profesora, ale również Jego związki z Tatrami. To naprawdę zdumiewające, że jedna osoba może poszczycić się takimi osiągnięciami, a Profesor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, nie zakończył – jak napisał autor przedmowy – „swojej intelektualnej przygody z Tatrami”. Autor był również taternikiem, turystą wysokogórskim, wspinał się w latach 1957–58 z Haliną Kruger, z którą przeszedł między innymi nadzwyczaj trudną drogę środkiem północnej ściany Kieżmarskiej Kopy. Był członkiem Wrocławskiego Klubu Wysokogórskiego i przez parę lat pełnił funkcję sekretarza. Te wszystkie osiągnięcia przybliżył nam człowiek instytucja –Wiesław Aleksander Wójcik, wieloletni redaktor naczelny „Wierchów”, kierownik Centralnej Biblioteki Górskiej PTTK w Krakowie i autor wielu cennych pozycji o Tatrach, w tym monumentalnego dzieła o Sabale.

 

LITERATURA I TATRY. STUDIA I SZKICE – to ponad 700-stronicowy tom wielkością zbliżony do formatu B5, pięknie i starannie wydany w sztywnej oprawie. Redaktorem prowadzącym ten tom, jak czytamy w stopce redakcyjnej, jest Zbigniew Ładygin z Wydawnictwa TPN. Wewnątrz znajdziemy 33 rozdziały poświęcone osobom, ich twórczości czy zagadnieniom związanymi z Tatrami. Nie od dziś wiadomo, że te nasze jedyne góry o charakterze alpejskim wywierały wielki wpływ na pierwszych odkrywców, badaczy, ludzi poznających je czy przebywających w nich. A gdy humanista, poeta, artysta czy pisarz pozostawał pod ich wrażeniem, to siłą rzeczy dawał temu wyraz w swej twórczości. I stąd rozdziały poświęcone Kazimierzowi Tetmajerowi i jego twórczości. Oczywiście nie trzeba jednak było być poetą, pisarzem aby swoje odczucia i wrażenia przelewać na papier. Dlatego Profesor Kolbuszewski interesuje się jedyną pracą literacką botanika i doktora Tytusa Chałubińskiego Sześć dni w Tatrach. Wycieczka bez programu, gdyż ta praca na trwale wpisała się w historię literatury. Kolejne rozważania poświęcone są Stanisławowi Witkiewiczowi – Autor uważa, że utwór Na przełęczy, obrazy i wrażenia z Tatr był w jakimś stopniu inspirowany wspomnianym utworem Sześć dni…. Witkiewicz jako kolorysta, tak przedstawia go Autor i teraz w moich myślach powracają te bajeczne kolorowe witkiewiczowskie opisy, które zrobiły na mnie wrażenie bezpośrednio po lekturze, a było to już jakiś czas temu…

 

Jeden z końcowych rozdziałów zaopatrzony mottem Kornela Makuszyńskiego „Zakopane, jak to niektórym wiadomo, jest to wieś, leżąca na wielkiej drodze od Trzaski do Karpowicza”, opisuje i przybliża nam Księgę pamiątkową kawiarni Franciszka Trzaski, oj, były to czasy…

 

Jest oczywiście rozdział poświęcony gen. Mariuszowi Zaruskiemu, który popełnił Sonety morskie, ale nade wszystko był autorem książki Na tatrzańskich bezdrożach. Klasyk. Autor w twórczości Zaruskiego dostrzega impresjonistyczną konwencję opisu Tatr, czyli rzeczowość i prostotę.

 

Tę obszerną pracę zamyka rozdział pt. O Leninie w Poroninie. Z dziejów dziwnego kultu. Ów rozdział dedykowany jest profesorowi drowi hab. Stefanowi Niesiołowskiemu. Nie zdradzę dlaczego, zapraszam do lektury.

 

Na koniec chcę wrócić do pierwszej pozycji autorstwa Profesora, z którą miałem przyjemność się zapoznać, a mianowicie Góry takie kamienne. Czytałem to opracowanie, będąc na pierwszym roku politechniki, gdzie byłem gnębiony nauką pisma technicznego, a następnie geometrii wykreślnej. Któregoś razu mieliśmy pismem technicznym zapełnić kartkę formatu A-4 i na papier przeniosłem cytat z jednego rozdziału poświęconego twórczości Jana Długosza vel Palanta. Zbieg okoliczności sprawił, że asystentka oceniająca moją pracę pozostawała, ogólnie mówiąc, pod urokiem Tatr, w następstwie tego nawet „kreski” nie były straszne.

 

Wracając do opisywanego powyżej dzieła, to lektura obowiązkowa dla wszystkich belfrów języka polskiego – może lekcje szkolne staną się zjadliwe. Miłośnicy Tatr powinni wiedzieć, że w tej pozycji znajdą wiele ciekawych stron i że warto do niej sięgnąć!

 

 

 

 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 


Archiwum wpisów

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd

 
 
 
 
 

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30