..
Sprzęt i ekwipunek górski

testy opinie porady i nie tylko

 
 
2017-08-01
Odsłon: 169
 

O TATRZAŃSKICH POCZTÓWKACH

 

Premiera tego woluminu odbyła się parę dni temu. To książka Adama Czarnowskiego - wielce zasłużonego krajoznawcy, kolekcjonera, autora wielu książek i rozpraw. Pamiętam, jak w latach siedemdziesiątych korzystałem z materiałów szkoleniowych w czasie kursu przewodnickiego, które wyszły spod jego pióra. To dawne dzieje.

Jak zwykle, takie piękne wydania dotyczące Tatr powstają za sprawą redaktorów pracujących w Tatrzańskim Parku Narodowym, a ściślej to zasługa Wydawnictw TPN! Redaktorem tego tomu jest Zbigniew Ładygin i to z jego noty dowiemy się o historii i genezie powstania tego monumentalnego opracowania. Postać Adama Czarnowskiego przybliża Wiesław A. Wójcik. Dalej - już sam Autor - wprowadza nas w świat pocztówek, korespondentek, odkrytek, i to od chwili pojawienia się ich w ogóle, do pierwszych, związanych z Tatrami i góralszczyzną.

Opracowania filokarystyczne A. Czarnowskiego (poznałem to słowo teraz dzięki tej pozycji) zostały uzupełnione, wzbogacone reprodukcjami kart pocztowych i to nie tylko polskimi. Wszystkie przedstawione tutaj związane są kulturowo z Tatrami. Każda zamieszczona, dodam znakomitej jakości reprodukcja, jest opatrzona opisem w postaci tytułu, wydawcy, autora fotografii, rozmiaru, techniki wykonania, roku wydania i podana została kolekcja z jakiej pochodzi. Te źródłowe kolekcje to: APE – Andrzej i Elżbieta Petrykowscy (zbiory prywatne), WS – Wiesław Siarzewski (zbiory prywatne), ODT – Ośrodek Dokumentacji Tatrzańskiej im. Zofii Radwańskiej-Paryskiej i Witolda H. Paryskiego i MT – Muzeum Tatrzańskie im. dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.

Sam posiadam parę starych pocztówek tatrzańskich, ale to co zobaczyłem na stronach tego tomu, wtłoczyło mnie w fotel. Na pięciuset stronach prawie tysiąc pięknych bibliofilskich reprodukcji pocztówek. Ucieszyło mnie to, że znalazłem na str. 20-tej reprodukcję starej pieczątki, którą posiadam w oryginale. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, abym tak nerwowo przeglądał poszczególne ilustracje, chciałem to zrobić jak najszybciej, a że przesyłkę otworzyłem wieczorem to zeszło mi do rana. Okazało się zaraz, że objaśnień nie można pomijać nawet przy gorączkowym, szybkim przeglądaniu ilustracji. Chylę czoła również przed takimi prywatnymi wielkimi zbiorami! Wiem co oznacza kolekcjonowanie, gdyż zbieram stare narty i wszystko co wiąże się ze starym narciarstwem.

Stare widokówki mają w sobie klimat minionych czasów, dzięki ich reptintom przy braku oryginałów możemy wiele zobaczyć. Dlatego przechodząc Krupówkami zawsze przystaje na księgarnianych „Porajowych” schodkach i oglądam współczesne wydania starych pocztówek wystawione na stojaku.

Nie sposób opisać zwartości tego dzieła, to trzeba zobaczyć i przeczytać. Ciekawa, bardzo ciekawa antologia publicystyki Adama Czarnowskiego, oczywiście przybliżająca tematykę tatrzańskich fotografii i pocztówek. Okazuje się, że tatrzańskie pierwsze widokówki to nie tylko fotografie, znaczące miejsce mają reprodukcje obrazów znamienitych polskich malarzy: L. Wyczółkowskiego, A. Setkowicza, St. Filipkiewicza czy St. Gałka oczywiście również Eliasza-Radzikowskiego. Tak, krajobrazy też się zmieniają, tutaj można to zaobserwować. Ale jeszcze jedno spostrzeżenie odnotowałem, a mianowicie jak różni autorzy czy wydawcy pocztówek pokazują ten sam widok czy panoramę. Kapitalne! Oczywiście dzięki ilustracjom można rzecz potraktować w ujęciu historycznym, schronisko Józefa Sieczki, kolebę na Przełęczy Świnickiej czy schron na Krzyżnem. Ale obserwujemy również różne sposoby czy metody produkcji i wydawania kart pocztowych, widać jakie były ówczesne mody czy tendencje.

Gdy tak przeglądam reprodukcje tych starych pocztówek, to mimo woli wracam myślami do zakopiańskiego fotoplastikonu znajdującego się na Krupówkach w budynku poniżej nieistniejącego już dziś koktajl baru. Podobny klimat zdjęć, jako dzieciak spędzałem tam sporo czasu. Mnie bardzo ucieszył fakt, że znalazłem reprodukcje starych fotografii – kart, związanych z początkami narciarstwa w Tatrach czy pierwszych ratowników TOPR. Na uwagę zasługują reprodukcje pocztówek wydawanych za naszymi granicami, które przedstawiają również Tatry Polskie, nie tylko Słowackie.

Należy zwrócić uwagę na znakomitą jakość wydania tego tomu, która od razu rzuca się w oczy po wzięciu książki do ręki, ale jednocześnie zauważamy, że wolumin ten ciężarem przypomina okazałą encyklopedię. Bibliofilskie wydanie, papier kredowy jest jednocześnie matowym nie odbijającym światła, a wyjątkowa jakość druku, która przy reprodukcjach jest bardzo istotna sprawia, że pochylamy się nad każdą ilustracją. Przejrzysty układ, format ułatwiający lekturę, całość zamknięta w estetycznych sztywnych okładkach. Wewnętrzne wkładki zostały połączone szytym grzbietem.

Niski pokłon należy się Panu Wiesławowi Siarzewskiemu za opracowanie merytoryczne i wybór ilustracji (starego narciarstwa mogłoby być więcej) – ale to moje subiektywne zdanie.

 

To wszystko sprawia, że piękny prezent zrobiły nam Wydawnictwa Tatrzańskiego Parku Narodowego w postaci takiego albumu, z interesującymi rozprawami Adama Czarnowskiego!

 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 
Antoni 2017-08-29 12:24:25
Jeden z piękniejszych albumów jaki miałem w ręce. Niesamowita kolekcja, opisy. Świetnie wydane! Dobra robota!


Archiwum wpisów

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd

 
 
 
 
 
 

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31